Zawijaki wygnanowskie czyli drożdżowe bułeczki z owocami Niedzielne Śniadanie odc.104

Pomyślałam, że to świetna deserowa propozycja na niedzielnego grilla ze znajomymi. 
Trochę na szybko, z ostatnimi jeżynami zebranymi w zeszłym roku u przyjaciółki na działce, 
i z przygodami, nie dziwcie się więc lekkiemu zakalcowi na zdjęciach... 
Przepis wypatrzyłam w magazynie KUCHNIA nr.07/2017. 

Bułki okazały się łatwe w przygotowaniu, delikatne, niezbyt słodkie, bardzo smaczne! 
Pamiętajcie jednak, że gdy pieczecie je z mrożonymi owocami czas jaki muszą spędzić w piecu zdecydowanie się wydłuża!!! ja nie wpadłam na to by wykonać test patyczka, bułki pięknie urosły i się zrumieniły a środek był nie upieczony. 
Na szczęście to ciasto drożdżowe i kolejne 20 minut w piekarniku pozwoliła się ciastu dopiec... ale wierzcie mi nie lichym zaskoczeniem było obserwowanie teoretycznie już upieczonych strucli, które w czasie stygnięcia pękały z wierzchu i rosły, i rosły... :P



Zawijaki wygnanowskie

30 g świeżych drożdży
150 ml mleka
80 g cukru
500 g mąki pszennej
łyżeczka soli
3 jajka
300 g umytych owoców (wiśni, jagód, jeżyn, mogą być również mrożone ale wówczas wydłuża się czas pieczenia)


Z drożdży, 60 ml ciepłego mleka, łyżki cukru i 2 łyżek mąki przygotowujemy rozczyn.
Przykrywamy go i odstawiamy na ok 20 minut by ruszył.

Do dużej miski wsypujemy resztę maki, cukru, sól, wlewamy resztę mleka i rozczyn a także 2 jajka i jedno żółtko. Ciasto zagniatamy ok 5 minut tak by stało się elastyczne i miękkie.
Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 2 godziny by ciasto urosło
(może również rosnąć ok 40 minut w piekarniku z włączona żarówką).

Gdy ciasto wyrośnie wyjmujemy je na omączony blat. Rozwałkowujemy na cienki prostokąt.
Wykładamy owoce i zwijamy w roladę. Tniemy ją na kilka część (ja przecięłam na pół). Przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Ciasto smarujemy pozostałym białkiem, ja posypałam dodatkowo rafinadą.
Zostawiamy na pół godziny by podrosło.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st.C. Wkładamy bułki i pieczemy ok 30 minut.
Jeśli używamy owoców mrożonych czas ten może wydłużyć się nawet o 20 minut.
Koniecznie trzeba sprawdzić czy ciasto w środku jest upieczone przy pomocy patyczka.
Upieczone ciasto zostawiamy na blasze do ostygnięcia.

Komentarze

  1. jak drożdżowe to mnie nie trzeba namawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam do niego ogromna słabość!

      Usuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji